|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Chlopak demonstruje dziewczynie swoja sile woli i umiejetnosc przewidywania
przyszlosci. Stoja na rogu ulicy i chlopak mowi:
- Widzisz to okno na drugim pietrze? Za chwile otworzy je facet w brudnej
podkoszulce.
Rzeczywiscie, za chwile otwiera sie okno i widac faceta w brudnej koszulce.
- A teraz ten facet odejdzie od okna, ale potem znowu do niego podejdzie
i wyjzy na ulice.
Dzieje sie tak jak mowi chlopak.
- A teraz ten facet wyrzuci przez okno kolorowy telewizor.
Ale tym razem facet podchodzi do okna, potem odchodzi, znowu podchodzi. Na
jego twarzy wyraznie rysuje sie cierpienie. Wreszcie podchodzi do okna,
wychyla sie i krzyczy:
- Ale ja nie mam kolorowego telewizora!
Jechaly dwa tramwaje. Jeden skrecal w lewo, a drugi tez mial coca-cole.
smierc2
Przychodzi smierc do szpitala, zaglada ostroznie do sali gdzie
wywolywane sa przeswietlenia i pyta sie cichym glosikiem :
- Sa moze dla mnie jakies slajdy ?
Przychodzi blondynka do fryzjera, a na glowie ma sluchawki od walkmana.
Fryzjer ja sadza na krzesle i pyta: "Jak pania ostrzyc?". Dziewczyna, nie
zdejmujac sluchawek, "A tak troszke z tylu i z gory". Fryzjer na to:
- Dobrze to prosze zdjac sluchawki i zaczynamy.
- A niemoglby pan tak bez zdejmowania, bardzo mi na tym zalezy?
- No dobrze - mowi fryzjer i zaczyna, ale ze poprzedniego wieczoru lekko
zapil reka mu drgnela i ciachnal kabelek od sluchawek. Dziewczyna momentalnie
zsiniala, padla na podloge i zeszla.
Policja, ktora oczywiscie przyjechala bada sprawe i w koncu ktos wpadl
na to, zeby posluchac co bylo na tym walkmanie. Wlaczaja, a tam:
"...wdech....wydech....wdech....wydech...."
Szeregowemu Kowalskiemu zmarla matka. Kapitan zleca
kapralowi, by w jakis delikatny sposob przekazal smutna
wiesc zolnierzowi. Kapral robi zbiorke plutonu.
- Szeregowi, ktorym zmarla matka... trzy kroki wystap!
Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
Zorganizowano zawody we wbijaniu gwozdzia w deske za pomoca glowy.
Do rywalizacji stanelo trzech zawodnikow: Polak, Rusek i Niemiec.
Pierwszy zaczyna Niemiec:
uderza raz.. dwa.. trzy..
gwozdz wbity
Drugi Polak:
... raz.. dwa...
wbity
Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
raz...
wbity !
Nastepuje ogloszenie wynikow:
Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin
zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwozdzia zla strona.
Dlaczego ksiadz powinien zawsze brac prysznic w szortach?
By nie spogladac z gory na bezrobotnego!
... (Kawal amerykanski, ale moze i w Polsce bedzie smieszny;
oby tylko nie obrazili sie bezrobotni. Amen!)
Wlasciwie to saper myli sie dwa razy w zyciu.
Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem. :-)
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia
jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit
ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal
co bylo napisane na tablicy, zrobil sie czerwony i pobiegl po kierownika
(dowodce ?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major
przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica
byla czysta! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana
wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice
i groznie zapytal:
- Kto to napisal?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.
Opisy gg!
Zle kilometry dziela nas........
Twarz - wszystko to co wyrosło dookola nosa :P
MaM S!Łe MaM W!aRę aLe S!eB!e CzAsEm....DoŚć...=(
kochać kogoś tzn. widzieć cud nie dostrzegalny dla innych
OGŁASZAM ZAPISY DO LISTY KONTAKTÓW! NIE CZEKAJ!! ZGŁOŚ SIĘ JUŻ DZIś !!
Widziałem Twoją Starą Jak Se Klatę U Fryzjera Goliła;p!!
WsadźMiProszeToBedzieszMogłLizać MojąCipeczkeDoRana!ChceZebyżMnieRuchał
* >...a TeRaZ jUż MaM sWóJ wŁaSnY śWiaT
WszyscyMiMówiąŻebymSięUśmiechnęłaAleJaZapomniałamJakToSięRobi
bRaK oPiSu No bO BrAk dŁuGoPiSu
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne
Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne Zasadniczy trzon ludności Polski stanowi ludność wywodząca swoje pochodzenie od zachodniosłow. plemion, zamieszkujących dorzecza Wisły i Odry w czasach kształtowania się państwa polskiego. Więź państw., wspólnota języka i bliskość kultury tych plemion spowodowały rozciągnięcie na ogół mieszkańców ziem Polski nazwy odnoszącej się początkowo do plemienia, które narzuciło innym swą hegemonię (łac. Poloni od pol. Polanie, później Polacy). W obrębie terytorium Polski przetrwał, z niewielkimi zmianami, co najmniej do końca XVIII w. związany z odrębnościami plemiennymi podział na regiony, które charakteryzują również rozbieżności w rozwoju gosp. i kulturalnym. Są to długo utrzymujące swoistą kulturę (również gwary) następujące dzielnice kraju: 1) Wielkopolska w dorzeczu Warty, pierwotne terytorium Polan; 2) Śląsk w dorzeczu górnej Odry; jako zwarty region ukształtował się dopiero w granicach państwa pol. z terytoriów drobniejszyc...Francja. Literatura.
Francja. Literatura. Literaturę fr. cechują bogactwo, różnorodność gatunków i form, harmonijny rozwój. W średniowieczu przodowała poezja epicka (XIXIII w.): eposy rycerskie (chansons de geste) ze słynnym arcydziełem Pieśń o Rolandzie, romanse bretońskie opiewające króla Artura (Chrétien de Troyes), Tristana (Tristan i Izolda) itp., oraz romanse antyczne. Poezję liryczną uprawiali wędrowni trubadurzy i truwerzy. Parodystyczny obraz społeczeństwa dawały fabliaux rymowane bajki o inspiracji lud., z których wyrósł znany cykl związany tematyką zwierzęcą (Roman de Renart XIIXIII w.). Schyłek średniowiecza sprzyjał powstawaniu poematów dydaktycznych (Roman de la Rose Guillaumea de Lorris i Jeana de Meung). Teatr reprezentowały misteria, grane przez bractwa rel., oraz komedie pod postacią fars, moralitetów itp. Wybitna liryka F. Villona (XV w.) zamknęła ten okres literatury francuskiej. Renesans przyniósł reformę poezji podjętą przez P. de Ronsarda i ugrupowani...
Encyklopedia!
GIMNASTYKA Gimnastyka sportowa, Witalij Szczerbo (Białoruś), gimnastyka na konniu z łękami
Gimnastyka sportowa, Nadia Comaneci (Rumunia), gimnastyka na poręczach
ćwiczenia ruchowe dostosowane do wieku, płci i sprawności fizycznej, których zadaniem jest kształtowanie prawidłowej postawy ciała i harmonijnego rozwoju fizycznego człowieka, dostarczanie ćwiczącym różnorakich bodźców do dalszego wszechstronnego rozwoju fizycznego; kształtowanie u ćwiczących nawyków ruchowych, rozwijanie sprawności i rozwoju układu ruchowego oraz czynności wegetatywnych, decydujących o sile, szybkości ruchu, gibkości ciała i wytrzymałości w pracy. G. znana była już plemionom starożytnym (u Izraelitów, Chińczyków, Persów i Egipcjan); szczególnie wysoki poziom osiągnęła w Grecji i Rzymie; pierwsze nowożytne systemy gimnastyczne powstały na zach. Europy na przełomie XVIII i XIX wieku; za ich twórcę uważa się J.Ch.F. Guts Muthsa; później rozwinęły się dwie odmiany tych systemów: niemiecka (F.L. Jahn i A. Spiess) oraz sz...CAŁKA OZNACZONA Całka oznaczona
pojęcie z zakresu analizy matematycznej, którego idea wyrosła z potrzeby obliczania pól dowolnych figur (a także objętości brył, długości krzywych i innych wielkości). Podstawowym pojęciem jest c.o. funkcji jednej zmiennej f(x), tzn. c.o. pojedyncza. Jeśli f(x) jest określona i ograniczona w przedziale [a, b] to jej c.o. w tym przedziale otrzymujemy następująco: przedział [a, b] dzielimy punktami x1, x2,..., xi, xi+1,..., xn-1 na przedziały Δx1, Δx2,,... Δxn tak aby przy zwiększającej się liczbie punktów podziału n długość największego z odcinków Δ xi - δn była coraz mniejsza (mówimy, że ciąg podziałów jest ciągiem normalnym, gdy granica δn przy nξA jest równa zero). Następnie w każdym z przedziałów Δ xi wybieramy punkt pośredni ξi i tworzymy sumę A = f(ξ1)· Δ x1 + f(ξ2)· Δ x2 +... + f(ξn)· Δ xn. Dla funkcji przedstawionej na rysunku widać, że f(·i)· Δ x...
Wielka literatura!
zy, to co? - usta rozszerzyły mu się w szkaradnym uśmiechu, ale oczy płonące nieomal białym już blaskiem wyrażały coś innego: całe piękno zła. - Nigdy nie wiadomo, co się stanie, prawda? Jedna minuta i już... wolność. Niech żyje wolność! - wrzasnął.
Rozejrzał się dokoła. Wzrok jego obojętnie ześliznął się po wspartym o kontuar Litowce i spoczął na Gejżanowskim. Przez chwilę patrzyli na siebie. Na twarzy Jabłońskiego ukazał się pogardliwy uśmiech. I Seweryn pierwszy spuścił oczy. Poczuł się nieswojo wobec tego spojrzenia, cofnął się o krok. Ogarnęło go niedorzeczne przypuszczenie, iż Jabłoński odgaduje jego myśli. Cisza stawała się coraz przykrzejsza. Za drzwiami huczał wiatr. Seweryn spojrzał nerwowo na zegarek.
Wreszcie Litowka uznał za stosowne wmieszać się.
- No, moi panowie...
Jabłoński nawet nie odwrócił się. Sięgnął tylko do kieszeni i nie patrząc, ile daje, rzucił na ladę kilka sztuk srebra. Uśmiechając się zjadliwie, znowu poszukał wzroku Gejżanowskiego. Litowka chrząknął.
Tadeusz 180
Adam Mickiewicz
Otwierał jeszcze oczy, lecz głowy nie ruszy;
Pjawki Podkomorzego dzierżą go pod uszy,
Z lewej strony Strapczyna, a z prawej zawisał
Sprawnik i dusząc gardziel, krew czarną wysysał.
Zaczem Wojski rozkazał kij żelazny włożyć
Psom między zęby i tak paszczęki roztworzyć.
Kolbami przewrócono na wznak zwierza zwłoki
I znów trzykrotny wiwat uderzył w obłoki.
"A co? - krzyknął Asesor, kręcąc strzelby rurą -
A co, fuzyjka moja? Górą nasi, górą!
A co, fuzyjka moja? Niewielka ptaszyna,
A jak się popisała? To jej nie nowina.
Nie puści ona na wiatr żadnego ładunku,
Od książęcia Sanguszki mam ją w podarunku".
Tu pokazywał strzelbę przedziwnej roboty
Choć maleńką, i zaczął wyliczać jej cnoty.
"Ja biegłem - przerwał Rejent, otarłszy pot z czoła -
Pan Tadeusz 181
Adam Mickiewicz
Biegłem tuż za niedźwiedziem; a pan Wojski woła:
Jak tam stać? Niedźwiedź w pole wali,
Rwąc z kopyta jak zając, coraz daléj, daléj,
Aż mi ducha nie stało
obrót. A tu, akurat Hieronim, który od czasu wyborów do samorządu klasowego zieje do mnie otwartą niechęcią. Był jedynym, który się głośno i jawnie sprzeciwiał mojej kandydaturze. I właśnie do niego trafia Olo! Właśnie jego pyta:
- Słuchaj, Hieronim! Jest u was taki i taki... co ty o nim wiesz?
- Niewiele wiem - odparł Hirek - przyszedł do nas w tym roku z innej budy, w której nie dopuścili go do matury i z punktu zaczął się rządzić? A bo co?
I tu wiedziony rycerskimi intencjami Olo przekazał Hirkowi swoje poszlaki. I już jest ich dwóch. Holmes i Watson. Płynie woda na młyn Hieronima.
- Trzeba dotrzeć do któregoś z jego dawnych kolegów... - zastanawia się Olo - ale jak? Przecież tamci są już po maturze!
- A może jest jeszcze jakiś drugoroczny, który pokutuje w jedenastej? - zastanawia się Hieronim.
Olo strzela palcami, już ma w głowie cały plan. Tak to mniej więcej musiało wyglądać. Tak to sobie wyobrażam. Przez dwa ostatnie tygodnie stycznia Holmes i Watson zbierali informacje z
|